Tak właśnie lawenda. Byłam w piątek na ogródku i ścinałam lawendę, żeby ją w płóciennych woreczkach pochować po szafach. Gdy wróciłam do domu z dużym pachnącym bukietem nie mogłam się powstrzymać i musiałam zrobić parę zdjęć :)
I ten cudowny zapach...mmm...
Piekna lawenda mi tez obrodziła na balkonie. Podrowionka.
OdpowiedzUsuń